Przypominamy o podlewaniu ogrodów zimą


22.12.2025

Dziś pierwszy dzień zimy i jak co roku przypominamy posiadaczom ogrodów przydomowych o podlewaniu. Okrywamy przed mrozem, chuchamy i dmuchamy na nasze piękności, ale do utrzymania ich w dobrej kondycji potrzebna jest także woda.

Potrzebują jej wszystkie rośliny zimozielone, także te rosnące w żywopłotach: laurowiśnia, różanecznik, mahonia, ostrokrzew, bukszpan, ognik, berberys Juliany, hebe, ciemiernik (bylina) oraz drzewa i krzewy iglaste. A już z całą pewnością cierpią rośliny rosnące w donicach i skrzyniach, gdzie podłoże wyjątkowo łatwo ulega przesuszeniu.

Rośliny nie pobierają wody, gdy występuje jej niedostatek w glebie — sprzyjają temu sucha jesień, częste wiatry oraz brak okrywy śniegowej. Drugi przypadek to sytuacja, gdy zdarzają się większe mrozy. Nieokryta śniegiem ziemia przemarza, a korzenie mają wówczas trudność w pobieraniu wody, nawet tam, gdzie jej nie brakuje.

Jeżeli nie podlaliśmy roślin zimozielonych przed pierwszymi mrozami i zaczynają one wyglądać „niezdrowo”, dajmy im pić, lecz nie jest obojętne, kiedy to zrobimy. Rośliny podlewamy tylko i wyłącznie w okresach zimowych odwilży, gdy ziemia jest niezamarznięta, tak aby dostarczona woda mogła powoli wsiąknąć. W okresach zimowych ociepleń aparaty szparkowe na liściach i igłach są otwarte, wówczas woda wyparowuje z roślin

Elżbieta Krempa