W ostatnich latach obserwuje się występowanie różnych gatunków mszyc, coraz częściej masowo pojawia się bawełnica korówka, która w naszych warunkach związana jest wyłącznie z jabłoniami.
Bawełnica korówka (Erisoma lanigerum) jest także nazywana mszycą krwistą. Panujące obecnie warunki atmosferyczne, czyli łagodne zimy sprzyjają namnażaniu się tego szkodnika. Duża część dorosłych osobników i starszych larw ginie zimą przy temperaturze -7°C. Młodsze stadia larwalne są bardziej odporne na niskie temperatury, jednak gdy temperatura spada bardzo gwałtownie, śmiertelność ich jest również wysoka.
Larwy i mszyce są bezskrzydłe, długości od 1,8 do 2,3 mm, granatowobrunatne lub ciemnobrunatne, pokryte woskiem w postaci długich nici, po rozgnieceniu pozostawiają purpurowoczerwony ślad. W naszych warunkach nie składa jaj i nie spotyka się samców. Żerują w koloniach, na odrostach korzeniowych, pniach, gałęziach i pędach drzew, które wyglądają jak pokryte watą. Zimują larwy na szyjce korzeniowej i korzeniach. Na przełomie kwietnia i maja przechodzą na pień i młode gałęzie. Gnieżdżą się najczęściej w miejscach zranień. Po miesiącu przekształcają się w samice rodzące larwy. Jedna samica może wydać około 152 sztuk larw, a w sezonie wegetacyjnym może rozwinąć się od 9 do 10 pokoleń, rozwój jednego pokolenia trwa około 3 tygodni.
![Bawełnica korówka [fot. W. Kaczorek]](https://www.sodr.pl/assets/pics/aktualnosci/2024/bawelnica_korowka_fot_kaczorek.jpg)
Bawełnica korówka [fot. W. Kaczorek]
Bawełnica korówka podczas żeru wbija kłujkę aż do kambium, co prowadzi do powstawania zgrubień, guzów, narośli i deformacji pędów. W miejscach żeru kora pęka, powstają rany, przez które wnikają patogeny powodujące choroby kory. Zaatakowane drzewa mają słabsze przyrosty i niższe plony, są bardziej podatne na uszkodzenia mrozowe.
Warunkiem skutecznej ochrony jest prawidłowy i systematyczny monitoring szkodnika. Po mroźnej zimie, gdy większość populacji ginie, bawełnica w sadach pojawia się dopiero w czerwcu lub jeszcze później, natomiast po lekkich zimach masowe pojawianie się szkodnika możemy zaobserwować już podczas kwitnienia jabłoni wczesną wiosną. Zwalczanie bawełnicy nie jest łatwe, ponieważ ciało jej jest pokryte wydzieliną woskową, a jej kolonie żerują w spękaniach kory, gdzie preparaty chemiczne mają ograniczony dostęp. W ograniczeniu liczebności populacji pomagają nam naturalni wrogowie: wyspecjalizowany parazytoid — osiec korówkowy i drapieżny skorek zwyczajny. Prowadzona jest masowa hodowla tych gatunków, oraz opracowane są sposoby zwiększania ich populacji w sadach. W ochronie chemicznej bardzo ważne jest stosowanie preparatów o niewielkiej szkodliwości dla drapieżców i parazytoidów.
Utrudnieniem w ochronie jest również ograniczony asortyment środków dozwolonych do zwalczania bawełnicy. W bieżącym sezonie do zwalczania bawełnicy są dopuszczone dwie substancje aktywne w uprawach sadowniczych - jabłoni:
oraz jedna w uprawach szkółkarskich drzew iglastych, liściastych oraz krzewach ozdobnych:
W przypadku stwierdzenia koloni mszyc oprysk wykonujemy bezpośrednio po kwitnieniu i w okresie wzrostu zawiązków. Próg zagrożenia bawełnicy to dwa zasiedlone drzewa na 50 skontrolowanych. Należy zwrócić uwagę na jakość wykonanego zabiegu - opryskujemy nie tylko koronę drzew, ale także pnie drzew, zaleca się dokładne pokrycie drzew cieczą minimum 750 litrów cieczy na hektar. Wskazane jest dodanie zwilżacza. Po 7 - 10 dniach od zabiegu ( w zależności od temperatury) należy przeprowadzić lustrację efektów zwalczania i jeśli jest to konieczne zabieg powtórzyć.
Panujące obecnie warunki atmosferyczne, łagodna zima sprzyja dobremu przezimowaniu bawełnicy. Należy się spodziewać, że w bieżącym sezonie w wielu sadach będzie konieczność jej zwalczania.
Wioletta Haraźny
Źródło: