Mimo że rok 2026 jeszcze się nie rozpoczął, już dziś wiadomo, że - podobnie jak w 2025 roku - z rynku zniknie grupa istotnych środków ochrony roślin. Sytuacja ta jest bezpośrednim wynikiem realizacji unijnej strategii „Od pola do stołu”, która zakłada ambitny plan redukcji stosowania pestycydów oraz związanego z nimi ryzyka o 50% do 2030 roku.
W efekcie rynek środków ochrony roślin zmienia się w bezprecedensowym tempie. Dla rolników oznacza to konieczność rewizji dotychczasowych programów ochrony oraz poszukiwania alternatywnych metod walki z rosnącą presją agrofagów. Wycofywanie kolejnych narzędzi do zwalczania patogenów i szkodników, przy jednoczesnym wzroście ich odporności, staje się jednym z największych wyzwań współczesnej produkcji roślinnej.
Przyszły rok 2026 stanowić będzie ostateczną barierę dla stosowania zapasów wielu kluczowych preparatów. Wymagać to będzie od gospodarstw jeszcze większej precyzji w planowaniu zakupów, a także większego otwarcia na integrowaną ochronę roślin oraz rozwiązania biologiczne.
Z początkiem 2026 roku zakończy się okres wycofywania substancji z 2025 roku, takich jak metrybuzyna, tritosulfuron czy dimetomorf. Kluczową datą pozostaje 10 grudnia 2026 roku - ostateczny termin na zużycie zapasów środków zawierających flufenacet. Jest to jedna z najważniejszych zmian dla upraw zbożowych. Zezwolenia na środki zawierające tę substancję (popularne herbicydy jesienne, np. Komplet 560 SC - flufenacet + diflufenikan) wygasają w grudniu 2025 roku, co oznacza, że rok 2026 będzie ostatnim momentem na ich legalne wykorzystanie.
Aktualny status wycofywania poszczególnych preparatów można sprawdzić w oficjalnej Wyszukiwarce Środków Ochrony Roślin Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
M. Krupa